Czy to możliwe, aby uczniowie nie mogli doczekać się pójścia do szkoły? By ochoczo pędzili na zajęcia? W dodatku na 14 godzin ? Wydaje się to nie do pomyślenia? A jednak... To wydarzyło się naprawdę. Gdzie?
W ZSP w Kraśniku Dolnym .
Noc spędzona w gmachu szkoły pokazała placówkę zupełnie z innej perspektywy, nie tylko jako budynku, do którego trzeba przyjść rano z odrobionymi lekcjami, ale także miejsca, gdzie można zorganizować niezwykłe zajęcia, świetnie się bawić i miło spędzić czas przy okazji poznając się nawzajem i integrując z kolegamia klasy.
Czy można polubić szkołę i odnaleźć tu swoje miejsce? Czy szkołę możemy traktować jak drugi dom? Z pewnością tak. Pokazała to atmosfera, jaka panowała podczas tej imprezy, pełna zabawy, akceptacji, życzliwości, a domowy klimat oddawał swobodny strój sportowy, spacery po szkolnych korytarzach w kapciach i piżamach, wspólny posiłek, gry i zabawy w gronie kolegów i koleżanek. Szkoła okazała się nie tylko miejscem nauki, ale także zabawy i rozrywki lepszej od telefonu komórkowego, komputera, czy telewizji. Taka noc w szkole, to doskonała okazja do lepszego poznania się i integracji.
Marta Zubal - Girtler